• Powrót do siebie.

    Minął rok. Nie potrafię nawet powiedzieć czy był to krótki, czy długi czas. Natomiast zmiany, jakie nastały w moim życiu w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, sprawiły, że stałam się trochę innym człowiekiem. Trudno teraz nie potknąć się o pytanie, czy ten rok, te miesiące zrobiły ze mnie lepszego czy gorszego człowieka. Ale i na to pytanie, niestety nie znam odpowiedzi. Jestem trochę inna. Pewne cechy zostały skutecznie utemperowane, inne się uwidoczniły. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Z pamiętnika młodej matki

    Na to, co chcę Wam dzisiaj napisać wpadłam zupełnie przypadkowo. Nagrywałam akurat wiadomość na jednym z komunikatorów (dzięki naszej cywilizacji za wiadomośi głosowe!) i w pewnym momencie przyznałam szczerze, że jestem szalenie niedoskonałą matką. I teraz, korzystając z okazji, że Mała Mi postanowiła sobie uciąć drzemkę, spieszę moją tezę poprzeć następującymi argumentami: CZYTAJ WIĘCEJ
  • Matka wariatka

    Zakochałam się. Nie zrozum mnie źle, czegoś tam się spodziewałam, chociaż nie byłam przygotowana na falę milości i strachu, jaka teraz mną rządzi. I nie oszukujmy się, nie wierzyłam w te wszystkie instynkty, hormony. W to, że kupa nie śmierdzi, albo, że mogę płakać bez powodu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • List do M.

    Droga M, Od tygodnia staram się pozbierać i posortować myśli. Z emocjami sobie nie radzę. Nie byłam przygotowana ani na taką miłość ani na taki strach. Nie będę chyba specjalnie oryginalna, kiedy wyznam Ci na uszko, że niesamowita miłość wypełnia teraz całą mnie. Że chcę... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Bla, bla, bla...albo nie mów ciężarnej, co tobie niemiłe

    Dobra, przyznaję. W czasie ciąży zrobiłam się trochę bardziej nadwrażliwa, łatwiej mnie zdenerwować, czepiam się szczegółów i od czasu do czasu miewam mord w oczach. Bywa, że wychodzi ze mnie straszna suka, która potrafi zwykłe spóźnienie potraktować, jak armagedon. Dąsam się, przeklinam i wściekam, że nie traktuje się mnie jak pępek świata. No i kłócę się. Prawie o wszystko. Potem oczywiście żałuję, przepraszam, mam wyrzuty sumienia, ale nad pierwszą reakcją zazwyczaj nie panuję. Gubię się w tych wszystkich radach, których czasem nie chce mi się po prostu słuchać. Jakoś łatwo mnie w tych dniach obrazić, urazić i zirytować :) CZYTAJ WIĘCEJ
  • 9 miesięcy, czyli o czym się nie mówi

    Zrobiłaś test, pojawiły się dwie kreski i...jesteś przerażona. Powiedzmy, że nie masz już piętnastu lat i wiesz skąd się biorą dzieci. Nie zabezpieczałaś się, myślałaś nawet, że to może już czas...Masz przecież wszystko, czego potrzebujesz. Widywałaś koleżanki z wózkami,... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Telefony, Telefony...

    'Ostatnio kupiłam taką dużą słuchawkę na USB, podłączyłam do iPhone'a i położyłam w jednym miejscu, jakby to był telefon stacjonarny. Zostawiałam go więc w domu. Na początku czegoś mi brakowało. Wracałam do domu, robiłam sobie herbatę, siadałam i w pół godziny załatwiałam wszystkie sprawy. Tak jak dawniej! Kiedyś, nie tak dawno przecież, było tak, że jak się do kogoś dzwoniło i nikt nie odbierał, to było wiadomo, że go nie ma w domu. Trzeba było spróbować wieczorem. Teraz brakuje gradacji, wszystkie sprawy wydają się tak samo ważne, telefon dzwoni, więc trzeba go odebrać. Tak samo jest z informacjami, nie ma podziału na to, co jest ważne i co może poczekać. Trzeba się nauczyć stawiać granice temu cholernemu urządzeniu. Kiedyś człowiek szedł i widział, co się wokół niego dzieje - idzie dziadek z psem, stoi drzewo. Gdy zrobiłam ten telefoniczny eksperyment, to świat wydał mi się piękniejszy. Byłam też dużo bardziej skoncentrowana.' Joanna Kulig CZYTAJ WIĘCEJ
  • Stan (nie)błogosławiony

    Witaj, Skądkolwiek przychodzisz, zawsze masz prawo zawrócić. Mówię o tym od razu, żebyśmy zaraz na początku naszej znajomości nie popadli w konflikt. Ta część mojego bloga nie będzie afirmacją tak zwanego stanu błogosłowionego, ani chęcią jego popularyzacji. Nie będzie słodko. Za to będzie szczerze. Czytaj, jeśli masz ochotę... CZYTAJ WIĘCEJ